MASKI

   Nakładanie maseczek na twarz jest etapem pielęgnacji skóry, który jest często przez nas pomijany ze względu na brak czasu. Zdarza nam się sięgnąć po maseczkę przed ważnym wyjściem lub w ramach wieczornego relaksu. Wielu kosmetologów podkreśla, że jest to nieobowiązkowy, a dodatkowy element pielęgnacji twarzy. Jednak prawdą jest, że regularne stosowanie odpowiednio dobranych maseczek jest dość istotne dla osób, które chcą podtrzymać dobrą kondycję skóry lub walczą z pewnymi mankamentami cery.

   Maseczki można stosować okresowo, np. podczas kuracji regenerującej lub stosować zamiennie i dostosowywać rodzaj maseczki do aktualnych potrzeb naszej skóry. Na rynku kosmetycznym mamy dostęp do wielu rodzajów maseczek, dlatego każdy może znaleźć odpowiednią dla siebie formę, która sprawi, że ten etap pielęgnacji szybko stanie się naszą rutyną:

  • maseczki kremowe i żelowe – najczęściej zamknięte są w jednorazowej małej saszetce, a ich cena jest niewielka. Nakładamy je grubą warstwą na oczyszczoną twarz, a po upływie określonego przez producenta czasu, zmywamy wodą lub wycieramy płatkiem kosmetycznym. Jest to najpopularniejsza formuła i zarazem najtańsza. W tej grupie możemy wymienić również maski zamknięte w słoiczkach wielkości kremu, tzw. sleeping mask. Są to maski w formie lekkiego kremu lub żelu, które pozostawia się na całą noc. Otulają one twarz i mają działanie odmładzające, regenerujące i silnie nawilżające;

  • maseczki na bazie glinek, błota lub węgla – mają postać bardzo gęstego kremu, który zasycha na twarzy. Dla niektórych mogą być dość problematyczne ze względu na swoją brudzącą formę. Ważne, aby nie dopuszczać do nadmiernego wyschnięcia maski – aplikuj co kilka minut mgiełkę wody lub hydrolatu na twarz, aby skóra nie była wysuszona i podrażniona;

  • maseczki typu peel-off – mają postać żelu, który szybko zasycha na twarzy w postaci cienkiej skorupki, którą następnie należy zdjąć. Są one wygodne, bo nie spływają z twarzy i nie trzeba używać wody, by się ich pozbyć. Jednak są dość ubogie w składniki odżywcze i zawierają sporo alkoholu, dlatego nie nadają się do cery suchej i wrażliwej;

  • maseczki w proszku – rozrabia się je z wodą, aplikuje na twarz i zostawia na ok. 15 minut, po czym się je zmywa. W tej formie najczęściej zamknięte są glinki lub maseczki enzymatyczne (złuszczające). Zawierają mniej niepotrzebnych składników, jednak ich minusem jest konieczność przygotowania w osobnym naczyniu;

  • maseczki w płachcie – jest to hit, który przywędrował do nas z Azji. Są to maseczki w formie tkaniny nasączonej bogatą esencją. Taką maseczkę pozostawia się na twarzy przez około 20 minut. Ważne jest, aby usunąć maskę, zanim materiał zacznie wysychać. Ich fenomenalne działanie polega na okluzji – warstwa materiału zapobiega parowaniu i powoduje wzrost temperatury, dzięki czemu składniki odżywcze lepiej się wchłaniają.

Staraj się omijać maseczki brokatowe, magnetyczne, zmieniające swoja formułę w piankę – nie posiadają one żadnych dodatkowych składników odżywczych i są droższe.